Gokarty – początek motoryzacyjnej pasji!

– Chcę zostać strażakiem! A ja lekarzem! Ja będę pracował w biurze, jak mój tata! – dziecięce marzenia o przyszłości są bardzo różne. Kto ich nie miał? Dzieci jednak nie zawsze wiedzą, jak zrealizować swoje pomysły. Dla tych, którzy zastanawiają się, jak zostać rajdowcem, powstał ten tekst.

W każdym większym mieście, podobnie jak i w miejscowościach letniskowych, znajdują się tory oferujące karting dla dzieci. To jest najprostsza forma wyścigów, od której warto zacząć. Nie ważne, czy będzie to profesjonalny tor w hali, z kilkoma rodzajami gokartów do wyboru, czy też sezonowo otwierany tor na świeżym powietrzu – ważne jest, by złapać „bakcyla” prędkości, rywalizacji. Prostota obsługi tych miniwyścigówek pozwala na jeżdżenie nawet dzieciom. Wystarczy wcisnąć gaz do oporu i cieszyć się szybkością… byle nie wpaść w opony. Dodatkową atrakcją są znajdujące się w niektórych obiektach symulatory jazdy, na których można potrenować przed wejściem na tor.

Wypad na gokarty to wspaniały sposób na odstresowanie się. Niejednego może odstraszać cena tej zabawy. Pamiętajmy jednak, że chwila ta chwila przygody i adrenaliny będzie wspominana przez nas i nasze dziecko bardzo długo, a raz na jakiś czas można sobie pozwolić na odrobinę przyjemności. Przy regularnych wizytach na torze można korzystać z karnetów i zniżek, w wielu miejscach akceptowane są karty zniżkowe fundowane pracownikom przez licznych pracodawców.

Chcesz zorganizować dziecku urodziny marzeń? Wiele torów kartingowych ma w swojej ofercie wyścigi gokartów dla dzieci. Zaproś kolegów i koleżanki swojej pociechy, jedźcie na tor, a niezapomniana zabawa będzie gwarantowana. A kto wie, może dzięki temu odkryją swój talent i ktoś z nich zostanie drugim Kubicą?

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Staszek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Staszek
Gość
Staszek

pamietam jak chodzilismy z ojcem do klubu sportowego Wisla i tam byl plac gdzie czasem mozna bylo pojezdzic na gokartach, ach wspomnienia 🙂